1910 MKS SANDECJA Strona Oficjalna
Malinowski: jeszcze sporo pracy przed nami
2021.02.19
Fot. Adrian Maraś
Asystent trenera, Marcin Malinowski na zakończenie obozu przygotowawczego opowiedział nam o tym, jak udało się zrealizować plany, które był zakładane przed wyjazdem na zgrupowanie.

Trenerze dobiega końca obóz przygotowawczy, czy można powiedzieć, że jest to taki stempel na pracy, którą wykonaliście oraz czy założenia i plany, które mieliście udało się zrealizować w stu procentach?

Na pewno dużo z tego tak, chociaż pogoda nas nie rozpieszczała. Wiadomo, jakie są warunki na dzień dzisiejszy, jeśli chodzi o nasz kraj. Zawsze jest coś do poprawy, nie ma tak, że wszystko jest super i ładnie. Jeszcze sporo pracy przed nami, można powiedzieć, że dużo z tego co sobie założyliśmy udało się zrealizować.

 

Ma Pan na swoim koncie 458 występów w Ekstraklasie, proszę powiedzieć czy ułatwia to pracę z piłkarzami i czuć szacunek oraz respekt do Pańskich osiągnięć?

To już było, ja do tego tak nie podchodzę. To, że człowiek parę razy wykopał piłkę w krzaki to jest jedna rzecz. Na dzień dzisiejszy stawiam kroczki po drugiej strony barykady, dużo się uczę, powtarzam, że to jest inna bajka. Inaczej pewne kwestie postrzegałem, jak byłem piłkarzem.

 

Jest też grupa młodych piłkarzy, którzy pukają do pierwszego zespołu. Pan jako wicemistrz Polski, finalista Pucharu Polski mógłby im udzielić kilku rad i jakie to by były rady. Ewentualnie jakich błędów nie powinni popełniać?

Jest grupa młodych zawodników, każdy z nich ma jakiś talent i od nich zależy, jak go wykorzystają. Ciężka praca, ciężka praca i jeszcze raz ciężka praca to klucz do tego, aby coś w tej piłce osiągnąć, bo myślę, że tylko i wyłącznie tędy droga.

 

W rundzie jesiennej był Pan jeszcze grającym trenerem w Krzyżanowicach i czy nie ciągnie Pana na boisko, nie szuka Pan klubu w okolicy, gdzie w wolnym czasie chciałby jeszcze pograć?

Powiem szczerze, troszkę się bałem tego przejścia na emeryturę, jeśli chodzi o granie. Czasami jest tak, że serce i głowa by chciały, ale niestety reszta organizmu nie nadąża za resztą. Myślę, że w miarę bezboleśnie przeszedłem ten okres, trochę się bałem, jak to będzie, gdy człowiek skończy grać. Niestety tych wiosen człowiek ma już trochę na koncie i teraz nawet czasami wchodząc na gierki z zawodnikami, człowiek trudy tego wszystkiego gdzieś odczuwa i niestety trzeba ze sceny zejść.


2021.03.05

Sebastian Krasny sędzią meczu z Bruk-Betem

2021.03.04

Zakopiańska Oficjalnym Partnerem Fortuna 1 Ligi

2021.03.03

Na frontach Wielkiej Wojny 1914-1918

2021.03.03

Czy wiesz, że?

2021.03.03

To był mecz: Termalica - Sandecja