1910 MKS SANDECJA Strona Oficjalna
5 minut z... Bartłomiejem Kasprzakiem
2018.11.17
Fot. Sandecja.pl
Naszym rozmówcą w kolejnym wywiadzie serii "5 minut z..." jest pomocnik "Biało-czarnych", Bartłomiej Kasprzak.

W obecnym sezonie zespół prezentuje się niezwykle dobrze, bowiem po 18 rozegranych meczach jest na trzecim miejscu ligowej tabeli. Co uważasz za mocną stronę Waszej ekipy, a jakie elementy Twoim zdaniem należy w grze poprawić?

 

- Jest to naprawdę fajny wynik, jak na tą część sezonu. Jest wiele elementów, które moglibyśmy poprawić, bo w każdym aspekcie gry powinniśmy doskonalić swoje umiejętności. Wychodzę właśnie z takiego założenia, ponieważ przenosimy naszą grę na lepszy poziom. Mocną stroną jest, to, że zaczynamy współpracować jak jeden organizm, formacje zaczynają się między sobą dogadywać, a widoczne to jest w konsekwencji, jaka wynika z naszych działań. To jest właśnie powód, dzięki któremu nazbieraliśmy tyle punktów jesienią.

 

Najbliższy weekend będzie drugim w tym sezonie, kiedy nie zagracie spotkania ligowego. Jak taki okres przerwy może wpłynąć na postawę zespołu w kolejnych meczach, tych granych po przerwie?

 

- Przede wszystkim należy tego okresu nie przespać i w pewnym momencie trzeba wyzwolić bodźce. Kilka treningów musi być mocniejszych, żeby utrzymać odpowiednią dyspozycję i być optymalnie przygotowanym na mecz za 2 tygodnie, a to jest kluczem w tym wszystkim.

 

Przed kilkoma tygodniami rozmawiałem z Pawłem Nowakiem, który przyznał, iż treningi w takiej sytuacji są bardziej intensywne, niż zwykle. Jak bardzo taka sytuacja pomaga w tym, by nie stracić odpowiedniego rytmu?

 

- Trener wypowiadał się wtedy na temat pierwszego mikrocyklu, ponieważ to on nie poprzedza tego meczu; to jest właśnie czas, kiedy można było sobie pozwolić na dokręcenie śrubki podczas treningu. W pełni się z nim zgadzam, że to jest dobry moment na mocniejsze potrenowanie. W drugim tygodniu zaś wielkie obciążenia nie wchodzą w grę, i wtedy przygotowujemy się w takim mikrocyklu, jak do każdego kolejnego spotkania.

 

W marcowej „Ankiecie” dla magazynu „Ekstraklasa po Godzinach”, nasz były zawodnik, prywatnie Twój kolega, Filip Piszczek uznał Cię za największego modnisia. Czy to prawda, że tak starannie dbasz o swój styl i wizerunek?

 

- Mam do tego stosunek jak każdy. Czasem chłopaki lubią się pośmiać, że troszkę bardziej układam te włosy. W tym miejscu pozdrawiam Filipa i wiem, że mógłby wziąć trochę ze mnie przykładu, co mogłoby mu dodać trochę uroku, bo zwykle ścina fryzurę na bardzo krótką. Od marca trochę zmieniła się szatnia, doszli nowi zawodnicy, także nie wiem, czy teraz jestem na pierwszym miejscu, jest też kilka ciekawych przypadków, ale nie zamierzam wchodzić w szczegóły.

 

Po wymuszonej przerwie czekają Was trzy ostatnie w tym roku spotkania, przeciwko Chrobremu Głogów, Odrze Opole i GKS-owi Katowice. Pierwsze dwa odbędą się przy Kilińskiego 47. Jakie słowa skierowałbyś w stronę naszych kibiców przed tym bardzo obfitym w mecze okresem?

 

- Jest to naprawdę fajny okres, bo jeszcze dużo można zdziałać; gra u siebie układa nam się lepiej; kiedy jest dużo kibiców, to jest ogromny wpływ na naszą grę. Kibice: zainwestujcie w ciepłe kurtki, bo pogoda nie będzie taka, jak dotychczas, kiedy można było spokojnie wystać cały mecz w bluzie. Kupujcie ciepłe ubranie i pomóżcie nam – wasza obecność ma na nas duży wpływ!

 

Rozmawiał Krzysztof Rosłoński

 


2020.10.21

Galeria zdjęć z niedzielnego meczu

2020.10.20

Treningi naszego zespołu zawieszone

2020.10.19

Mandrysz: typowy mecz walki

2020.10.19

Pietrzkiewicz: ten punkt nam pomoże

2020.10.18

Bezbramkowy remis